kilka stworów do identyfikacji
Moderatorzy: _TOM_, niki 28, Kazimierz1961
-
- nowicjusz
- Posty: 19
- Rejestracja: 27 paź 2007, 20:23
- Imie i Nazwisko: Marcin Kowalski
- Lokalizacja: łódź
kilka stworów do identyfikacji
witam mam kilka stworów do rozpoznania jeśli się da, próbka pobrana z dna dodam że ryby czasem się trzepią. powiększenie 200x jak dlamnie ten z 3 filmu jest z tych nieszkodliwych.
http://pl.youtube.com/watch?v=hUFKg1ZpWR8
http://pl.youtube.com/watch?v=5OCYFFLToFQ
http://pl.youtube.com/watch?v=EWegya7Ohhs
http://pl.youtube.com/watch?v=c-6u0V4Gu0A
chce zwrócić uwage jak jeden stwór na 4 filmie kręci się wokół własnej osi
http://pl.youtube.com/watch?v=hUFKg1ZpWR8
http://pl.youtube.com/watch?v=5OCYFFLToFQ
http://pl.youtube.com/watch?v=EWegya7Ohhs
http://pl.youtube.com/watch?v=c-6u0V4Gu0A
chce zwrócić uwage jak jeden stwór na 4 filmie kręci się wokół własnej osi
- kubamajer
- entuzjasta
- Posty: 656
- Rejestracja: 10 sty 2006, 12:25
- Imie i Nazwisko: Kuba Majerczyk
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontaktowanie:
Re: kilka stworów do identyfikacji
Generalnie orzęski (oj, nie chce się poszukać za linkami podanymi na forum choćby tumarkowalcin pisze:witam mam kilka stworów do rozpoznania jeśli się da, próbka pobrana z dna dodam że ryby czasem się trzepią. powiększenie 200x jak dlamnie ten z 3 filmu jest z tych nieszkodliwych.
http://pl.youtube.com/watch?v=hUFKg1ZpWR8
http://pl.youtube.com/watch?v=5OCYFFLToFQ
http://pl.youtube.com/watch?v=EWegya7Ohhs
http://pl.youtube.com/watch?v=c-6u0V4Gu0A
chce zwrócić uwage jak jeden stwór na 4 filmie kręci się wokół własnej osi

Pierwszy, to może być Euplotes lub coś podobnego(wszystko masz tutaj, więc do dzieła

Drugi, prawdopodobnie Tetrahymena(90%), ale trzebaby większe powiększenie zapodać.
Trzeci to Epistylis(99%)
Czwarty - ten "obrotowy", to może być jakaś chilodonella, ale tu słaba pewność. Ten drugi podłużny, to prawdopodobnie może być któryś z większych orzęsków, lub też coś groźniejszego, ale tego o czym myślę nie miałem nigdy, więc się nie wypowiadam. Poza tym słabo go widać.
Na czwartym filmie moim zdaniem widać przede wszystkim małe stwory, które mogą być wiciowcami (jeden, to na bank wiciowiec) i to im bym się przyjrzał uważnie pod większym powiększeniem..
pozdr
-
- nowicjusz
- Posty: 19
- Rejestracja: 27 paź 2007, 20:23
- Imie i Nazwisko: Marcin Kowalski
- Lokalizacja: łódź
Witam chciałbym jeszcze dwa stwory zidentyfikować aby mieć większą pewność i to niejest moje lenistwo tylko jakoś niemoge większości stworów przypasować do niczego, ten z filmiku 1 był w śluzie powiększenie 200x a bardziej chodzi mi o filmik 2 znalezione w odchodach powiększenie 600x zakładam że ten 2 to wiciowce zauważone na wcześniejszych filmach z tym że jakie i czy metro na nie?
http://pl.youtube.com/watch?v=duxpYVwqyaE
http://pl.youtube.com/watch?v=IYOOekpeRJg
http://pl.youtube.com/watch?v=duxpYVwqyaE
http://pl.youtube.com/watch?v=IYOOekpeRJg
-
- nowicjusz
- Posty: 19
- Rejestracja: 27 paź 2007, 20:23
- Imie i Nazwisko: Marcin Kowalski
- Lokalizacja: łódź
jeszcze tylko jeden stwór czy to jakiś nicień? pow. 200x
http://pl.youtube.com/watch?v=FU-zY2L1NgQ
http://pl.youtube.com/watch?v=FU-zY2L1NgQ
- kubamajer
- entuzjasta
- Posty: 656
- Rejestracja: 10 sty 2006, 12:25
- Imie i Nazwisko: Kuba Majerczyk
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontaktowanie:
Pierwszy film z nowych to Brzuchorzęsek - nie powoduje chorób
. Śluzują Ci ryby?
Drugi film to wiciowce - mogą to być dogorywające w preparacie spironucleus/hexamita. Trzeba obserwować zaraz po zrobieniu preparatu - wtedy szybko się poruszają i mają typowe kształty, po jakimś czasie zaczynają "okrągleć"
w preparacie i wolniej się poruszać aż zginą. Wtedy też trudniej zidentyfikować, chociaż pod jakimś wypasionym mikroskopem pewnie łatwiej wtedy o dobre zdęcia..
Trzeci to oczywiście nicień - identyczny z tymi jakie tłukłem ostatnio u zbrojników z odłowu. Ciekawe czy levamisol je trachnie u Ciebie, bo u mnie nie poradził w pokarmie i w wodzie..
Wytłukłem je flubendazolem, znaczy od miesiąca po kuracji ich nie widzę
.
pozdr

Drugi film to wiciowce - mogą to być dogorywające w preparacie spironucleus/hexamita. Trzeba obserwować zaraz po zrobieniu preparatu - wtedy szybko się poruszają i mają typowe kształty, po jakimś czasie zaczynają "okrągleć"

Trzeci to oczywiście nicień - identyczny z tymi jakie tłukłem ostatnio u zbrojników z odłowu. Ciekawe czy levamisol je trachnie u Ciebie, bo u mnie nie poradził w pokarmie i w wodzie..
Wytłukłem je flubendazolem, znaczy od miesiąca po kuracji ich nie widzę

pozdr
-
- nowicjusz
- Posty: 19
- Rejestracja: 27 paź 2007, 20:23
- Imie i Nazwisko: Marcin Kowalski
- Lokalizacja: łódź
ryby raczej nieśluzują czasem trzepią wąsami ale są też orzęski, wygląda nato że mam niezłego zonka co wytłuke robactwo ( orzęski i inne ) to zaraz wracają i okazuje się że wiem czemu ale pochwale się później na razie pytanie czy wicki, nicienie orzęski i inne mogą żyć w wodzie bez ryb i innych żyjątek
- kubamajer
- entuzjasta
- Posty: 656
- Rejestracja: 10 sty 2006, 12:25
- Imie i Nazwisko: Kuba Majerczyk
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontaktowanie:
Marcin, orzęskami sie nie zajmuj - masz gorsze rzeczy w rybach.
Cysty wiciowców i jaja nicieni mogą sobie miesiącami czekać na okazję na dnie, w filtrze itp. zakamarkach. Kiedy ryba to połknie pobierając pokarm, wtedy się klują i jest to co lubimy najbardziej
.
Orzęski, wrotki itp to jest inna historia(pomijając, że wrotków chemią praktycznie nie załatwisz w akwarium z rybami).
Z tego co ja zauważyłem, to jest takie błędne koło - w wielkim skrócie można powiedzieć, że to jest problem brudnej wody
.
W wodzie bogatej w zanieczyszczenia organiczne(o to dbają paletki
) mnożą się bakterie i właśnie m.in orzęski - całe to towarzystwo przerabia osady denne. Jeśli jest dużo ryb a mało wody - czytaj: więcej niż jedna dorosła paletka na przysłowiowe 50l, to ryby zaczynają odczuwać obecność dużej (jak dla nich) ilości bakterii i np. produkują więcej śluzu, co z kolei przyciąga do nich orzęski i wrotki. Te znowu podrażniają skórę ryb i mamy samonakręcającą się sytuację.
Akwarysta tłucze orzeski, ale jakieś zawsze przetrwają w ..grubej warstwie śluzu ryb. Po jakimś czasie jest to samo, bo walczymy tylko ze skutkami, nie likwidując przyczyn.
Mogą oczywiście istnieć ludzie i poglądy
, wg których piszę bzdury - to co piszę, to są moje skromne obserwacje i doświadczenia.
Podobno, mocząc ryby to w tym, to w tamtym można osiągnąć stan w którym zagęszczenie typu jedna ryba na 10 litrów wody(w sterylnym), podmiany "czasem" i karmienie mięchem nie powoduje problemów. Nie byłem, nie widziałem, nie patrzyłem w mikroskop, nie mierzyłem PH
.
Nie wiem, czy można wytłuc wszystkie "złe" bakterie, pozostawiając same "dobre". Wg źródeł fachowych, one "wszystkie" występują razem, a choroba jest wynikiem spadku odporności ryby(z różnych przyczyn oczywiście, połączonych lub nie).
Ryba z kolei, żeby utrzymała odporność - musi(?) mieć stały kontakt z daną bakterią. I tu mamy kolejną sprawę - łączenia ryb z różnych źródeł i mogących z tego niekiedy wyniknąć opłakanych konsekwencji..
Jest też pytanie - czy istnieją w takich osadach dennych "permanentnie złe" bakterie, których być nie powinno, czy też jest to wyłącznie kwestia zaistnienia odpowiednich okoliczności, w których dana bakteria zmieni się w śmiercionośną plagę?
Dobra, rozpisałem się, a problem i tak jest conajmniej na książkę
, a ja jej nie napiszę, bom amator/hobbysta.
Było nie było, lecz Marcin wiciowce(koniecznie metro w pokarmie), a potem nicienie. Ktoś w kwestii wiciowców już pisał o walce z wiatrakami - potwierdzam. Trzeba dokładnie przeglądać odchody długo po kuracji i w razie znalezienia choćby jednego pewniaka(serdelek poruszający się spiralnie lub zygzakiem) - metro w pokarmie.
pozdr
Cysty wiciowców i jaja nicieni mogą sobie miesiącami czekać na okazję na dnie, w filtrze itp. zakamarkach. Kiedy ryba to połknie pobierając pokarm, wtedy się klują i jest to co lubimy najbardziej

Orzęski, wrotki itp to jest inna historia(pomijając, że wrotków chemią praktycznie nie załatwisz w akwarium z rybami).
Z tego co ja zauważyłem, to jest takie błędne koło - w wielkim skrócie można powiedzieć, że to jest problem brudnej wody

W wodzie bogatej w zanieczyszczenia organiczne(o to dbają paletki

Akwarysta tłucze orzeski, ale jakieś zawsze przetrwają w ..grubej warstwie śluzu ryb. Po jakimś czasie jest to samo, bo walczymy tylko ze skutkami, nie likwidując przyczyn.
Mogą oczywiście istnieć ludzie i poglądy

Podobno, mocząc ryby to w tym, to w tamtym można osiągnąć stan w którym zagęszczenie typu jedna ryba na 10 litrów wody(w sterylnym), podmiany "czasem" i karmienie mięchem nie powoduje problemów. Nie byłem, nie widziałem, nie patrzyłem w mikroskop, nie mierzyłem PH

Nie wiem, czy można wytłuc wszystkie "złe" bakterie, pozostawiając same "dobre". Wg źródeł fachowych, one "wszystkie" występują razem, a choroba jest wynikiem spadku odporności ryby(z różnych przyczyn oczywiście, połączonych lub nie).
Ryba z kolei, żeby utrzymała odporność - musi(?) mieć stały kontakt z daną bakterią. I tu mamy kolejną sprawę - łączenia ryb z różnych źródeł i mogących z tego niekiedy wyniknąć opłakanych konsekwencji..
Jest też pytanie - czy istnieją w takich osadach dennych "permanentnie złe" bakterie, których być nie powinno, czy też jest to wyłącznie kwestia zaistnienia odpowiednich okoliczności, w których dana bakteria zmieni się w śmiercionośną plagę?
Dobra, rozpisałem się, a problem i tak jest conajmniej na książkę

Było nie było, lecz Marcin wiciowce(koniecznie metro w pokarmie), a potem nicienie. Ktoś w kwestii wiciowców już pisał o walce z wiatrakami - potwierdzam. Trzeba dokładnie przeglądać odchody długo po kuracji i w razie znalezienia choćby jednego pewniaka(serdelek poruszający się spiralnie lub zygzakiem) - metro w pokarmie.
pozdr
-
- nowicjusz
- Posty: 19
- Rejestracja: 27 paź 2007, 20:23
- Imie i Nazwisko: Marcin Kowalski
- Lokalizacja: łódź
Spoko lektura dobra i zrozumiała a ja to i owo już wiem problem mam chyba większy. Wode podmieniam codziennie minimum połowe, litrów na rybe wypada koło 50 kuracje zabiegi i lipa dlaczego pytam czy te pasożyty mogą żyć w wodzie bez ryb bo zauważyłem że tak mam w osobnym zbiorniku, postanowiłem wziąć próbkę z wkładu sprzed osmozy i szok było tam wszystko brzuchorzęski nicień z filmu (żadnego w rybach nieznalazłem ) orzęski i chyba wicki ale po ruchach to na costie wyglądały. kranówe mam ze studni czyli niechlorowaną a mieszam z ro 1\3. Lipa niesamowita co poradzicie może samo ro + minerały jak tak to jakie? Zawsze uważałem wode niechlorowaną za lepszą okazuje się być inaczej. 

- kubamajer
- entuzjasta
- Posty: 656
- Rejestracja: 10 sty 2006, 12:25
- Imie i Nazwisko: Kuba Majerczyk
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontaktowanie:
No, cenne informacje
..
Stwory żyć mogą jak najbardziej bez ryb ..te, które nie potrzebują ryby w cyklu rozwojowym.
Costia wg. "źródeł" bez ryby nie przetrwa.
Spironucleus/Hexamita teoretycznie też nie rozwinie się bez żywiciela, bo postać wiciową przybiera w organizmie ryby(z resztą nie tylko rybom dokucza - np. gryzoniom i świniom też
).
To badasz Marcin odchody świeże, prosto z ryb czy nie? Są w nich wiciowce, czy nie?
Tak jak pisałem, "wiciowce" na filmie dość okrągłe.. Ziarno itp - nie sposób "dorobić" sobie tego, czego nie widać na filmie
. Widuję jeszcze takie okrągłe orzęski z wiciami (w ogóle, to wiele orzęsków posiada wici oprócz rzęsek) i te poruszają się dość wolno, jakby kręcąc w kółko. Znalazłem to kiedyś w sieci, ale nie zapisałem nazwy.. Chyba tutaj znalazłem.
Z Twoim nicieniem dziwna sprawa - może nie pasożyt rybi, a może niekoniecznie potrzebuje rybę do cyklu, a może, a może..
Generalnie - w odchodach "prosto od ryby" ma nie być: wspominanych serdelków, podłużnych robali jak nicienie, owalnych jaj. Podobne, tylko jaśniejsze jaja wrotków można znaleźć w odchodach pobranych z dna, tak samo jak podłużne robaki, nie mające nic wspólnego z wnętrznościami ryby.
I jeszcze jedno ważne pytanie - czy ryby wykazują jakieś objawy chorobowe?
pozdr

Stwory żyć mogą jak najbardziej bez ryb ..te, które nie potrzebują ryby w cyklu rozwojowym.
Costia wg. "źródeł" bez ryby nie przetrwa.
Spironucleus/Hexamita teoretycznie też nie rozwinie się bez żywiciela, bo postać wiciową przybiera w organizmie ryby(z resztą nie tylko rybom dokucza - np. gryzoniom i świniom też

To badasz Marcin odchody świeże, prosto z ryb czy nie? Są w nich wiciowce, czy nie?
Tak jak pisałem, "wiciowce" na filmie dość okrągłe.. Ziarno itp - nie sposób "dorobić" sobie tego, czego nie widać na filmie

Z Twoim nicieniem dziwna sprawa - może nie pasożyt rybi, a może niekoniecznie potrzebuje rybę do cyklu, a może, a może..
Generalnie - w odchodach "prosto od ryby" ma nie być: wspominanych serdelków, podłużnych robali jak nicienie, owalnych jaj. Podobne, tylko jaśniejsze jaja wrotków można znaleźć w odchodach pobranych z dna, tak samo jak podłużne robaki, nie mające nic wspólnego z wnętrznościami ryby.
I jeszcze jedno ważne pytanie - czy ryby wykazują jakieś objawy chorobowe?
pozdr
-
- nowicjusz
- Posty: 19
- Rejestracja: 27 paź 2007, 20:23
- Imie i Nazwisko: Marcin Kowalski
- Lokalizacja: łódź
w swieżych odchodach obecnie wiciowce są, nie u wszystkich ryb w tej samej ilości ale są u jednej znajdzie się kilka u innej masa apetyt lichutki, metro podje w jedzonku było jakby lepiej i znowu lipa, trzepotanie ustaje po kuracji solą większa podmiana i trzepotanie jest z powrotem. Po prostu ten syf wlewam z wodą do podmian a tak to se mogę leczyć. Dotąd wszystkie filmiki były z odchodów ryb albo ze śluzu tylko ten nicień był z filtra wstępnego do osmozy w próbkach z owego filtra była cała reszta którą spotykam w baniaku. Wniosek niepochoduje ryb na takiej wodzie więc czy na czystym ro da rade? mam jeszcze pytanko zauważyłem dzisiaj u jednej ryby dziwnego świra próbuje pływać w koło dość szybko potem spokuj i po kilku godzinach znowu czy to może być od choróbska czy może przedawkowanie leku chociaż tego drugiego niepodejrzewam.
- kubamajer
- entuzjasta
- Posty: 656
- Rejestracja: 10 sty 2006, 12:25
- Imie i Nazwisko: Kuba Majerczyk
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontaktowanie:
Jesteś pewien, że spironucleusy widzisz w wodzie ze studni?? Teoretycznie niemożliwe, bo toto żyje we wnętrznościach. Dlatego w świeżych odchodach się szuka.
Co do ujęcia - ja stosuję dodatkowe filtry przed zestawem RO. Filtry te służą mi do filtrowania kranówki i jest tam oprócz mechanicznego 5 mikronów i węgla jeszcze glinka ceramiczna(masło maślane
) 0,03 mikrona, która teoretycznie zatrzymuje bakterie i cysty.
Faktycznie nie badałem osadów z wkładów filtrów do kranówy.. To może być ciekawy trop.
Może w Twoim przypadku Marcin UV-ka do kranówki zdałaby egzamin? Na orzęski i bakterie pewnie by pomogło. Czyste RO plus minerały też można oczywiście, tylko koszty rosną, ale wielu tak właśnie robi.
Z tym kręceniem się ryby to najpewniej różne mogą być przyczyny - teoretycznie wiciowce mogą też niby uszkadzać mózg, ale nie wiem na jakim etapie zaawansowania inwazji.. Poszperałbym.
A z tym częstym leczeniem, to też oczywiście nie jest dobre.
Słuchaj, a nie chciałbyś im dać po prostu odpocząć w niskim ph i czystej wodzie? Teoretycznie spiro nie toleruje ph poniżej 5.5.. Inne gadziny też odpuszczają. Jakbyś dał radę je potrzymać z miesiąc/dwa w ph 4~4.5. Tylko woda musi być czyściutka, dobrze napowietrzana i ph pod stała kontrolą. Ja tak wyciągałem swoje ryby z dołka, a wielu wróżyło im koniec.
pozdr
Co do ujęcia - ja stosuję dodatkowe filtry przed zestawem RO. Filtry te służą mi do filtrowania kranówki i jest tam oprócz mechanicznego 5 mikronów i węgla jeszcze glinka ceramiczna(masło maślane

Faktycznie nie badałem osadów z wkładów filtrów do kranówy.. To może być ciekawy trop.
Może w Twoim przypadku Marcin UV-ka do kranówki zdałaby egzamin? Na orzęski i bakterie pewnie by pomogło. Czyste RO plus minerały też można oczywiście, tylko koszty rosną, ale wielu tak właśnie robi.
Z tym kręceniem się ryby to najpewniej różne mogą być przyczyny - teoretycznie wiciowce mogą też niby uszkadzać mózg, ale nie wiem na jakim etapie zaawansowania inwazji.. Poszperałbym.
A z tym częstym leczeniem, to też oczywiście nie jest dobre.
Słuchaj, a nie chciałbyś im dać po prostu odpocząć w niskim ph i czystej wodzie? Teoretycznie spiro nie toleruje ph poniżej 5.5.. Inne gadziny też odpuszczają. Jakbyś dał radę je potrzymać z miesiąc/dwa w ph 4~4.5. Tylko woda musi być czyściutka, dobrze napowietrzana i ph pod stała kontrolą. Ja tak wyciągałem swoje ryby z dołka, a wielu wróżyło im koniec.
pozdr
-
- nowicjusz
- Posty: 19
- Rejestracja: 27 paź 2007, 20:23
- Imie i Nazwisko: Marcin Kowalski
- Lokalizacja: łódź
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości