Płochliwe paletki
Moderatorzy: krisaczek, mkozubski
-
michaldolny79
- nowicjusz

- Posty: 9
- Rejestracja: 23 sty 2007, 12:27
- Lokalizacja: Nowe Skalmierzyce
Płochliwe paletki
Witam, mam akwarium 200 litrowe w którym znajdują się 4 paletki brązowe o wielkości mniej więcej 7 cm, 4 glonojady i 2 kirysy. Problem mój jest taki że ryby są płochliwe i mało jedzą, podaję im jak narazie suchy pokarm. Mam je od 1,5 tygodnia. PH wody ma 6,5, temp. 28-29 stopni. Nie wiem co zrobić , jakie mogą być tego przyczyny? Proszę o pomoc, Pozdrawiam...

- _TOM_
- członek PKMD
- Posty: 4169
- Rejestracja: 09 sie 2006, 12:37
- Imie i Nazwisko: Tomek Borowski
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Gdynia
- Lokalizacja: 3MIASTO
Przyczyną może być to, że się jeszcze nie zaaklimatyzowały w nowym baniaku, nowych parametrach wody, nowym pokarmie i nowym opiekunie. Po prostu mogły się do Cibei jeszcze nie przyzwyczaić. Czy jedzą lepiej jak odejdziesz od baniaka?
Przyczyną może być również wysoki poziom No3 i lub No2? Podaj jaki masz?
Zdobądź zerce wołowe lub indycze i im podaj, może to będą chętniej jadły.
Czy baniak jest mocno porośnięty zielskiem? Mają miejsce do pływania? Czasem przyczyną jest zbyt duża ilość schowków i przerośnięty zielskiem baniak.
Niestety może przyczyną też być jakaś choroba.
Apetyt rośnie przy wyższej temperaturze, zabija też niektóre choroby, działa profilaktycznie, więc może powinieneś podnieść na tydzień do 32 stopni?
Temat szeroki jak Amazonka, poczytaj kilka wątków na tym forum i po koleji wykluczaj każdą z możliwości, aż znajdziesz swoją przyczynę.
Przyczyną może być również wysoki poziom No3 i lub No2? Podaj jaki masz?
Zdobądź zerce wołowe lub indycze i im podaj, może to będą chętniej jadły.
Czy baniak jest mocno porośnięty zielskiem? Mają miejsce do pływania? Czasem przyczyną jest zbyt duża ilość schowków i przerośnięty zielskiem baniak.
Niestety może przyczyną też być jakaś choroba.
Apetyt rośnie przy wyższej temperaturze, zabija też niektóre choroby, działa profilaktycznie, więc może powinieneś podnieść na tydzień do 32 stopni?
Temat szeroki jak Amazonka, poczytaj kilka wątków na tym forum i po koleji wykluczaj każdą z możliwości, aż znajdziesz swoją przyczynę.
- rafdisc
- entuzjasta

- Posty: 554
- Rejestracja: 01 maja 2006, 19:16
- Lokalizacja: Legionowo
- Kontaktowanie:
Narazie nic nie "mieszaj" tylko daj im dobrze zjeśc trochę spokoju i same Cię polubią.Podawaj im różne pokarmy -sprawdzisz co lubia najbardziej.
-nowa teoria????
A to się zdziwiłemCzy baniak jest mocno porośnięty zielskiem? Mają miejsce do pływania? Czasem przyczyną jest zbyt duża ilość schowków i przerośnięty zielskiem baniak.
- _TOM_
- członek PKMD
- Posty: 4169
- Rejestracja: 09 sie 2006, 12:37
- Imie i Nazwisko: Tomek Borowski
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Gdynia
- Lokalizacja: 3MIASTO
Teoria stara jak akwarystyka z paletkami, choć każdy ma parwo do swojego zdania i nie musi się z nią zgadzać.
Ja to sprawdzałem doświadczalnie w swoich 3 baniakach i podzielam ten pogląd w pełni, im bliżej wielkiej i szerokiej 'rzeki' lub sterylniaka, tym paletki, szczególni maluchy mniej płochliwe, zwłaszcza maluchy. Im mniej przy nich i baniaku robimy sztucznego spokoju i ciszy, tym mniej płochliwe, róbmy to co zawsze, jak by ich nie było w pokoju, a one się przyzwyczają do nas.
Ja to sprawdzałem doświadczalnie w swoich 3 baniakach i podzielam ten pogląd w pełni, im bliżej wielkiej i szerokiej 'rzeki' lub sterylniaka, tym paletki, szczególni maluchy mniej płochliwe, zwłaszcza maluchy. Im mniej przy nich i baniaku robimy sztucznego spokoju i ciszy, tym mniej płochliwe, róbmy to co zawsze, jak by ich nie było w pokoju, a one się przyzwyczają do nas.
-
michaldolny79
- nowicjusz

- Posty: 9
- Rejestracja: 23 sty 2007, 12:27
- Lokalizacja: Nowe Skalmierzyce
dzięki
Dzięki bardzo za pomoc i porady, zastosowałem się do Waszych wskazówek, zrobiłem tak jak napisaliście, dałem im dobrze zjeść i trochę spokoju. I odpukać jest super. Paletki zaczęły jeść, wyszły z kryjówek i pływają po całym baniaku. Jeszcze raz dziękuję, jeszcze nie raz poproszę Was o radę, Pozdrawiam.
- CraNcH^MS
- entuzjasta

- Posty: 617
- Rejestracja: 21 kwie 2006, 12:00
- Imie i Nazwisko: Michał Stafarczyk
- Lokalizacja: Rybnik
Wypowiem i swoje zdanie na temat powyższych postów. Wydaje mi się, że każdy z nas powinien wypracować swoje metody by baniak był bez glonów a rybki zdrowe i szczęśliwe. Jak zaczynałem "bawić" się akwarystyką powiedziano mi wyraźne KAŻDY ZBIORNIK JEST INNY i nie ma do końca jednej sprawdzonej metody utrzymywania zbiornika w należytym stanie.
Np. u mnie paletki zaczęły być mniej płochliwe jak zacząłem stosować wodę z filtra RO, do tego momentu chowały się za korzeniem na mój widok i innych osób podchodzących do akwarium. Co do nadmiaru roślin w akwarium w moim przypadku ta teoria się nie sprawdza. Posiadam akwarium "mocno roślinne".
Co do karmienia....hmmm. Był w ostatnim okresie wątek o tym, że ktoś karmił mrożonkami i gdy podał suchy pokarm Tetry ryby przestały, żerować i mają oznaki chorobowe wskazujące na pasożyty jelit. No cóż, hmmmm.............. u mnie jest dokładnie odwrotnie. Karmię pokarmami (jako patriota
)Tropicala, gdy zbyt często podaję mrożonki ryby zaczynają mi chorować z tymi samymi objawami jakie miał kolega piszący o problemie. Dodam, że mrożonki przed podaniem rozmrażam na sitku i płuczę.
Dlaczego tak jest? Dlaczego takie sprzeczne doświadczenia? A chyba dlatego, że KAŻDY ZBIORNIK JEST INNY.
Np. u mnie paletki zaczęły być mniej płochliwe jak zacząłem stosować wodę z filtra RO, do tego momentu chowały się za korzeniem na mój widok i innych osób podchodzących do akwarium. Co do nadmiaru roślin w akwarium w moim przypadku ta teoria się nie sprawdza. Posiadam akwarium "mocno roślinne".
Co do karmienia....hmmm. Był w ostatnim okresie wątek o tym, że ktoś karmił mrożonkami i gdy podał suchy pokarm Tetry ryby przestały, żerować i mają oznaki chorobowe wskazujące na pasożyty jelit. No cóż, hmmmm.............. u mnie jest dokładnie odwrotnie. Karmię pokarmami (jako patriota
Dlaczego tak jest? Dlaczego takie sprzeczne doświadczenia? A chyba dlatego, że KAŻDY ZBIORNIK JEST INNY.
- _TOM_
- członek PKMD
- Posty: 4169
- Rejestracja: 09 sie 2006, 12:37
- Imie i Nazwisko: Tomek Borowski
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Gdynia
- Lokalizacja: 3MIASTO
No to wpusć tam 10 maluszków 6/7cm i zobaczymy czy nie będą się chowały i płoszyć.Co do nadmiaru roślin w akwarium w moim przypadku ta teoria się nie sprawdza. Posiadam akwarium "mocno roślinne".
Żadne dolewki RO mogą nie pomóc.
Pewnie piszesz o dorosłych dyskach, a akwarium porastało i zarastało zielem już z nimi w środku, dawno przyzwyczajonymi i oswojonymi.
Jednym słowem obniżyłeś PH, TWW i TWO, czyli poprawiłeś parametry wody, w pełni się zgadzam to poprawia samopoczucie wszystkich ryb.u mnie paletki zaczęły być mniej płochliwe jak zacząłem stosować wodę z filtra RO, do tego momentu chowały się za korzeniem na mój widok i innych osób podchodzących do akwarium
Racja, pełna zgoda!KAŻDY ZBIORNIK JEST INNY i nie ma do końca jednej sprawdzonej metody
Ale to nie zaczy, żeby pytającym i proszącym o pomoc ,odpowiedzeć:
Sorry, Twój zbiornik jest inny od mojego, sam sobie wypracuj swoje metody ... w Twoim mogą się sprawdzić kompletnie inne sposoby i metody niż w moim, radź sobie sam.
To nie pomoc, jakiej oczekuje zakładający wątek ...
- CraNcH^MS
- entuzjasta

- Posty: 617
- Rejestracja: 21 kwie 2006, 12:00
- Imie i Nazwisko: Michał Stafarczyk
- Lokalizacja: Rybnik
Mam wpuszczone trzy maluszki 4 cm wraz z dorosłymi. I co o tym sądzić, że nie są płochliwe?_TOM_ pisze: No to wpusć tam 10 maluszków 6/7cm i zobaczymy czy nie będą się chowały i płoszyć.
Żadne dolewki RO mogą nie pomóc.
Pewnie piszesz o dorosłych dyskach, a akwarium porastało i zarastało zielem już z nimi w środku, dawno przyzwyczajonymi i oswojonymi.
Konkretnie obniżyłem TWW i TWO. PH Pozostaje bez zmian._TOM_ pisze:Jednym słowem obniżyłeś PH, TWW i TWO, czyli poprawiłeś parametry wody, w pełni się zgadzam to poprawia samopoczucie wszystkich ryb.
_TOM_ chyba trochę źle odczytałeś moje intencje w tym poście?_TOM_ pisze:Racja, pełna zgoda!
Ale to nie zaczy, żeby pytającym i proszącym o pomoc ,odpowiedzeć:
Sorry, Twój zbiornik jest inny od mojego, sam sobie wypracuj swoje metody ... w Twoim mogą się sprawdzić kompletnie inne sposoby i metody niż w moim, radź sobie sam.
To nie pomoc, jakiej oczekuje zakładający wątek ...
Jedyną radą której mogę udzielić koledze na jego problem to zmiana parametrów wody konkretnie TWW oraz TWO, inaczej mówiąc zmiękczenie jej. W moim konkretnym przypadku paletki pływały w kranówce przez około dwa miesiące i były bardzo płochliwe. Tak się złożyło, że zakupiłem filtr RO i po około tygodniu od zmiany wody rybki zaczęły podpływać do szyby i nie są od tego konkretnie momentu płochliwe.
Co do sugestii, by kolega wypracował sobie swoje metody, to chyba jedna z lepszych rad, a zauważ, że nie zostawiłem kolegi bez pomocy. Mogę dodać jeszcze, że do zmiany parametrów może zastosować Aqafixy ZOOLEKA, lecz tej metody nigdy nie stosowałem i nie mogę jej skuteczności potwierdzić.
Ja nad swoimi metodami pracuję w taki sposób, że o akwarystyce próbuję czytać jak najwięcej, potem stosuję niektóre propozycje u siebie, jedne dobrze sprawdzają się i u mnie, a inne to kompletna klapa, bo każde akwarium jest trochę inne
- _TOM_
- członek PKMD
- Posty: 4169
- Rejestracja: 09 sie 2006, 12:37
- Imie i Nazwisko: Tomek Borowski
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Gdynia
- Lokalizacja: 3MIASTO
Jestem na TAKpotem stosuję niektóre propozycje u siebie, jedne dobrze sprawdzają się i u mnie, a inne to kompletna klapa, bo każde akwarium jest trochę inne .
Własny
Trochę inaczej, ale pisałem mniej więcej to samo już na początku wątku.poczytaj kilka wątków na tym forum i po koleji wykluczaj każdą z możliwości, aż znajdziesz swoją przyczynę.
To najmilej się czyta, miłe zakończenie sprawy.Dzięki bardzo za pomoc i porady, zastosowałem się do Waszych wskazówek, zrobiłem tak jak napisaliście
Jest jeszcze kilka metod zmniejszenia płochliwości dyskowców .
Jedna z nich to zwiększenie stadka. Dopóki jeszcze Twoje rybcie są jeszcze małe to można śmiało zwiększyc' stadko ze 2-3 razy (i dodac' jeszcze kilka kirysków). Fakt, że gdy dyski podrosną to 200 l będzie stanowczo za małe ( 1 dysk a 20cm = min 50 l ), ale do tego czasu pewnie kupisz sobie większy zbiornik , lub rozdasz znajomym "nadwyżkowe" sztuki;)
Druga z metod jest polecana głównie dla emerytów, rencistów i rekonwalescentów
Jest ona niskonakładowa, jeżeli chodzi o finanse, ale wysokonakładowa, jeżeli chodzi o czas. Konkretnie chodzi o zwiększenie czasu obcowania z rybami, przy równoczesnym "spowolnieniu" ruchów. Częstsze karmienie mniejszymi dawkami, liczne, ale niewielkie zabiegi pielęgnacyjne, częste "podglądanie" podopiecznych i trochę rozmów wychowawczych... Niby nic wielkiego a, wierzcie mi, czyni cuda !!!! Obecnie zauważyłem, że większośc' moich dysków samodzielnie podpływa do włożonej do zbiornika ręki i lekko się o nią "ociera" (raczej chodzi tu nie o "pieszczoty" a o dopominanie się o pokarm, ale wolno mi chyba łudzic' się, że jest odwrotnie
). Czasami wręcz utrudnia mi to zrobienie czegoś wewnątrz akwy np. sadzenie czy przerywanie roślinek 
Jedna z nich to zwiększenie stadka. Dopóki jeszcze Twoje rybcie są jeszcze małe to można śmiało zwiększyc' stadko ze 2-3 razy (i dodac' jeszcze kilka kirysków). Fakt, że gdy dyski podrosną to 200 l będzie stanowczo za małe ( 1 dysk a 20cm = min 50 l ), ale do tego czasu pewnie kupisz sobie większy zbiornik , lub rozdasz znajomym "nadwyżkowe" sztuki;)
Druga z metod jest polecana głównie dla emerytów, rencistów i rekonwalescentów
Jest ona niskonakładowa, jeżeli chodzi o finanse, ale wysokonakładowa, jeżeli chodzi o czas. Konkretnie chodzi o zwiększenie czasu obcowania z rybami, przy równoczesnym "spowolnieniu" ruchów. Częstsze karmienie mniejszymi dawkami, liczne, ale niewielkie zabiegi pielęgnacyjne, częste "podglądanie" podopiecznych i trochę rozmów wychowawczych... Niby nic wielkiego a, wierzcie mi, czyni cuda !!!! Obecnie zauważyłem, że większośc' moich dysków samodzielnie podpływa do włożonej do zbiornika ręki i lekko się o nią "ociera" (raczej chodzi tu nie o "pieszczoty" a o dopominanie się o pokarm, ale wolno mi chyba łudzic' się, że jest odwrotnie
- _TOM_
- członek PKMD
- Posty: 4169
- Rejestracja: 09 sie 2006, 12:37
- Imie i Nazwisko: Tomek Borowski
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Gdynia
- Lokalizacja: 3MIASTO
Ze zwiększeniem obsady zapomniałem, słuszna uwaga, warta rozważenia.
Z podpływaniem do ręki mam chyba bardziej przechlapane jak Ty, swoje stadko 21sztuk karmiłem od 5cm wielkości z ręki ... to było miłe, ale teraz niewygodne ... bo mało czasu mam na zabawę teraz z nimi, a instynkt im pozostał i czasem jest kłopotliwy.
Ostanio jak zauważyłem padający liść lotosa, średnicy 30cm na wpół już przezroczysty z jednej strony, pomyślałem wyrwę dziada, niech się nie rozkłada dłużej w mojej wodzie, bo jeszcze mi równowagę biologiczną zaburzy, ta jego pozostała cześć podczas dalszego gnicia.
Wkładam ręke, nie dość że podniesiona połowa obudowy bije mi po oczach sun i aqua glo 90cm długości każda (gapa nie wyłączyłem, bo programator w szafie, schylać i przełączyć na manual nie chciało mi się) to teraz już nie 5cm maluszki, ale 9 dużych, niektóre 15cm wielkości, palet podpłyneło do ręki i nic nie widziałem. Ba ręką je odpychałem, rękawa pomoczyłem, śluzowate cielska dotykałem, może ze 2 sztuki odpłyneły wystraszone, reszta nie ... popychanie palcem nie robi na nich wrażenia ... zawracją i znów przy łoni sterczą.
Po omacku wyrawałem liścia i się potem lekko zdenerwowałem, bo nie ten wyrwałem ... zamiast 1 zgnitego, mam 2 wyrwane, jeden całkiem dorodny niestety. Szkoda, że lotosy przez podział nie rozmnażają się...
Dominujący samiec blue turkus, wogóle na dotyk reką nie ucieka, inne to choć na kilka centymetrów się posuną, ten nie ma ochoty.
Jestem wędkarzem od wielu lat, różniaste ryby trzymałe w dłoniach, ale tego samca śluzowatość wcale mnie nie zachęca do jego głaskania, wolałbym by czuł respekt i odpływał.
Jedyne co pozytywne, to prędzej ze stresu pod liście wejdą przy podmianie wody, niż przy moich łapach w baniaku.
Z podpływaniem do ręki mam chyba bardziej przechlapane jak Ty, swoje stadko 21sztuk karmiłem od 5cm wielkości z ręki ... to było miłe, ale teraz niewygodne ... bo mało czasu mam na zabawę teraz z nimi, a instynkt im pozostał i czasem jest kłopotliwy.
Ostanio jak zauważyłem padający liść lotosa, średnicy 30cm na wpół już przezroczysty z jednej strony, pomyślałem wyrwę dziada, niech się nie rozkłada dłużej w mojej wodzie, bo jeszcze mi równowagę biologiczną zaburzy, ta jego pozostała cześć podczas dalszego gnicia.
Wkładam ręke, nie dość że podniesiona połowa obudowy bije mi po oczach sun i aqua glo 90cm długości każda (gapa nie wyłączyłem, bo programator w szafie, schylać i przełączyć na manual nie chciało mi się) to teraz już nie 5cm maluszki, ale 9 dużych, niektóre 15cm wielkości, palet podpłyneło do ręki i nic nie widziałem. Ba ręką je odpychałem, rękawa pomoczyłem, śluzowate cielska dotykałem, może ze 2 sztuki odpłyneły wystraszone, reszta nie ... popychanie palcem nie robi na nich wrażenia ... zawracją i znów przy łoni sterczą.
Po omacku wyrawałem liścia i się potem lekko zdenerwowałem, bo nie ten wyrwałem ... zamiast 1 zgnitego, mam 2 wyrwane, jeden całkiem dorodny niestety. Szkoda, że lotosy przez podział nie rozmnażają się...
Dominujący samiec blue turkus, wogóle na dotyk reką nie ucieka, inne to choć na kilka centymetrów się posuną, ten nie ma ochoty.
Jestem wędkarzem od wielu lat, różniaste ryby trzymałe w dłoniach, ale tego samca śluzowatość wcale mnie nie zachęca do jego głaskania, wolałbym by czuł respekt i odpływał.
Jedyne co pozytywne, to prędzej ze stresu pod liście wejdą przy podmianie wody, niż przy moich łapach w baniaku.
Czyli masz, Tomku, takie same jak ja spostrzeżenia w zakresie "ręcznych" kontaktów. Bo zapomniałem wcześniej dodac', że rybcie karmię też, jak Ty, " z wolnej ręki" lub pincetą (ale trzymaną w zanurzonej w wodzie dłoni). Pozwala to dodatkowo na podsuwanie pokarmu pod nos nawet tym rybkom, które normalnie są odganiane od żarełka przez dominanta. Acha, jeszcze jedno - dominant , na początku, próbował "odganiac' " moją rękę . Dopiero gdy został za to skarcony (ręcznie
) zaprzestał "zapasów" 
-
michaldolny79
- nowicjusz

- Posty: 9
- Rejestracja: 23 sty 2007, 12:27
- Lokalizacja: Nowe Skalmierzyce
Dzięki za rady są bardzo cenne i na pewno je wykorzystam. Mam jeszcze jedno pytanie: w akwarium zaczęła mi się jazda. Jedna dominująca odgania i pogania wszystkie ryby wkoło nie dopuszczając je do żarcia i do tego wszystkie po kolei się dziubią i stawają bokiem odpychając inne ogonami. Poza tym są zdrowe, nie widać żadnych objawów. Mam jeszcze jedną prośbę: Jak przygotować sterylniaka ? Mam nadzieję że po mnie nie pojedziecie, bo może dla Was to jest banalne pytanie, ale ja dopiero zaczynam, a chciałbym to zrobić fachowo, bo zależy mi na tych pięknych rybach. Z góry dziękuję, pozdrawiam.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości