Nie wiem co mam robic i co im dawać. I non stop myśle jak zbadac to mikroskopem i gdzie....
No i się zaczyna... :/ A miało być tak pięknie.... :?
Moderatorzy: niki 28, _TOM_, Kazimierz1961
- Amorphis
- entuzjasta

- Posty: 505
- Rejestracja: 31 paź 2005, 18:11
- Imie i Nazwisko: Marek
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Bydgoszcz
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Olej tego weterynarza, niech dalej będzie szamanem wioski. Wsiadaj w samochód, pociąg, pks, furmankę, kupa w słoik, w drugi słoik zaciągnij mułu z dna (tam też może być odpowiedź), ewentualnie zabierz ze sobą ładnie zapakowaną najsłabszą rybkę i co koń wyskoczy pędź do jakiegoś innego, poważnego. Może znajdziesz jakiegoś (telefon) w internecie czy książce telefonicznej, to najpierw zadzwoń, opisz sytuację i na podstawie odpowiedzi i własnych (forumowych) przemyśleń stwierdź "fachowość" weterynarza. Na początek myśl o tym, że zależy Ci na rybach i działaj chłopie, bo myśleniem gdzie mogę znaleźć mikroskop to im nie pomożesz. Na pewno masz szkołę w pobliżu, chyba chodziłeś na biologię i chemię w podstawówce, więc spróbuj może mają tam jakiś egzemplarz. Zdjęcia robali masz w dziale mikroskop, porównujesz i masz odpowiedź.
Poza tym to moim zdaniem fatalnie albo wcale się nie przygotowałeś do "moich pierwszych dysków". Zobacz TEN LINK to zobaczysz co znaczą przygotowania do paletek, litraż podobny, ilość i wielkość podobna, obsada dodatkowa podobna, parametry podobne i moje pierwsze dyski uśmiechnięte.Pepe90 pisze:Chyba napisałem ze to moje pierwsze dyski. A więc przygotowywałem sie jak najlepiej mogłem. A to co teraz mam to moje nie dociagniecia .... :/
-
Pepe90
- senior

- Posty: 149
- Rejestracja: 11 mar 2007, 19:25
- Lokalizacja: Okolice Tomaszowa Lubelskiego
- Kontaktowanie:
NO.... Właśnie wyjąłem paletkę… Pigeona który spidowała. Odeszła do wiecznego raju.... 
Tylko teraz tak 1 paletka jest apatyczna i nic nie je juz dłuższy czas.
A 4 dyski są ok jedzą pływają maja apetyt i to sporo i ładne kolorki.
Jak moge je uchronić...... Własnie dowiaduje sie w sprawie jakiegos weteryniarza w moich okolicach.
Według mnie to wszystko się zaczęło gdy wpuściłem neonki i otoski….. ;/
Musze uratować przynajmniej te 4 dobrze wyglądające i jedzące....
Tylko teraz tak 1 paletka jest apatyczna i nic nie je juz dłuższy czas.
A 4 dyski są ok jedzą pływają maja apetyt i to sporo i ładne kolorki.
Jak moge je uchronić...... Własnie dowiaduje sie w sprawie jakiegos weteryniarza w moich okolicach.
Według mnie to wszystko się zaczęło gdy wpuściłem neonki i otoski….. ;/
Musze uratować przynajmniej te 4 dobrze wyglądające i jedzące....
- kubamajer
- entuzjasta

- Posty: 656
- Rejestracja: 10 sty 2006, 12:25
- Imie i Nazwisko: Kuba Majerczyk
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontaktowanie:
Ładne masz ryby - czy były z jednego źródła?
I ty mówisz, ze nie masz sterylniaka - wystarczy usunąc z niego ten piasek i ziele.. nie wygląda na stary baniak, to i szybko zapomnisz
. Ryby Ci się odwdzięczą
.
Kupiłeś azję "na początek" i dałeś do nowego baniaka z podłożem i roślinami. Potem jeszcze dorzucasz "rybki i roślinki" tak po prostu. Ech Paweł, popraw się
.
pozdr
I ty mówisz, ze nie masz sterylniaka - wystarczy usunąc z niego ten piasek i ziele.. nie wygląda na stary baniak, to i szybko zapomnisz
Kupiłeś azję "na początek" i dałeś do nowego baniaka z podłożem i roślinami. Potem jeszcze dorzucasz "rybki i roślinki" tak po prostu. Ech Paweł, popraw się
pozdr
-
Pepe90
- senior

- Posty: 149
- Rejestracja: 11 mar 2007, 19:25
- Lokalizacja: Okolice Tomaszowa Lubelskiego
- Kontaktowanie:
Witam
Zrobiłem kuracje metronidazolem i levanizolem:
- Pierwszego dnia podałem metronidazol w dawce 2g/100l wody
- Czwartego dnia podmieniłem 50 % wody i podałem lavamisol w ilości 2,3 ml na 100l wody
- Siódmego dnia podmieniłem 50% wody i znów metronidazol 2g/100 l wody
- 10 dnia podmiana 50% wody i levamisol 2,3ml na 100l wody
- 13 dnia podmiana 50 do 60% wody i rozpoczyna się standartowe czynności kończąca każdą
kurację.
Po zrobieniu tej kuracji stan ryb się poprawił nabrały apetytu i kolorów i wracały do zdrowia jednak w momencie kuracji jedna z palet „spidowała” i była mocno wygłodzona teraz już jest ok. Tylko teraz ryby które najgorzej wyglądały są teraz OK. a ryby która w ogóle nie była chora zaczęła „spidować” i non stop się chowa.
Mam zamiar teraz powtórzyć ta kuracje i zaczynam od dzisiaj. Ryby miały około 5-6 dni przerwy od leków.
Jeśli jakieś pytania i podpowiedzi ktoś ma to czekam…
Pozdrawiam.
Zrobiłem kuracje metronidazolem i levanizolem:
- Pierwszego dnia podałem metronidazol w dawce 2g/100l wody
- Czwartego dnia podmieniłem 50 % wody i podałem lavamisol w ilości 2,3 ml na 100l wody
- Siódmego dnia podmieniłem 50% wody i znów metronidazol 2g/100 l wody
- 10 dnia podmiana 50% wody i levamisol 2,3ml na 100l wody
- 13 dnia podmiana 50 do 60% wody i rozpoczyna się standartowe czynności kończąca każdą
kurację.
Po zrobieniu tej kuracji stan ryb się poprawił nabrały apetytu i kolorów i wracały do zdrowia jednak w momencie kuracji jedna z palet „spidowała” i była mocno wygłodzona teraz już jest ok. Tylko teraz ryby które najgorzej wyglądały są teraz OK. a ryby która w ogóle nie była chora zaczęła „spidować” i non stop się chowa.
Mam zamiar teraz powtórzyć ta kuracje i zaczynam od dzisiaj. Ryby miały około 5-6 dni przerwy od leków.
Jeśli jakieś pytania i podpowiedzi ktoś ma to czekam…
Pozdrawiam.
- _TOM_
- członek PKMD
- Posty: 4169
- Rejestracja: 09 sie 2006, 12:37
- Imie i Nazwisko: Tomek Borowski
- Miejsce zamieszkania/miasto/: Gdynia
- Lokalizacja: 3MIASTO
Nic wielkiego z tego chyba nie będzie, jakaś poprawa doraźna tylko, ale niestety nie całkowite wyleczenie, tylko nawrót za jakiś czas choroby.
Dlaczego tak myślę? Dlatego, że metronidazolu o 50% zbyt małe dawki, bez podania połowy dawki 3 dnia przy podmianie. Levamisol nie jest podawany w pokarmie, a jedynie do wody. Ja bym to zmienił w Twojej kuracji.
No i nie ma pewności czy diagnoza jest dobra, czyli nie wiadomo czy leczysz to na co są chore.
Dlaczego tak myślę? Dlatego, że metronidazolu o 50% zbyt małe dawki, bez podania połowy dawki 3 dnia przy podmianie. Levamisol nie jest podawany w pokarmie, a jedynie do wody. Ja bym to zmienił w Twojej kuracji.
No i nie ma pewności czy diagnoza jest dobra, czyli nie wiadomo czy leczysz to na co są chore.
Hmmm
Ostatnio walczyłem z nicieniami
Moje zdanie jest takie że jeżeli levamisol to tylko do pokarmu (w innym przypadku kompletnie nie działa)
Jak nie chcą ci jeść to lepiej zaopatrz się w neguvon.
Kurację należy koniecznie powtórzyć (najlepiej 2 razy w odstępach tygodniowych)
U mnie zadziałało
Jak mają wiciowce to jedyny znany mi skuteczny środek to metronidazol (ale w dawkach takich jak podawała Basia no i wysoka temp 35 stopni)
Ostatnio walczyłem z nicieniami
Moje zdanie jest takie że jeżeli levamisol to tylko do pokarmu (w innym przypadku kompletnie nie działa)
Jak nie chcą ci jeść to lepiej zaopatrz się w neguvon.
Kurację należy koniecznie powtórzyć (najlepiej 2 razy w odstępach tygodniowych)
U mnie zadziałało
Jak mają wiciowce to jedyny znany mi skuteczny środek to metronidazol (ale w dawkach takich jak podawała Basia no i wysoka temp 35 stopni)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości